Dzieci słyszą, co mówimy widzą, co robimy!

 
Jak wykształcić u dziecka
umiejętności mediacyjne
    
   Żyjemy w świecie pełnym agresji i podejrzliwości, w którym niejednokrotnie zatracają się takie wartości jak: wyrozumiałość, szacunek dla przekonań drugiej osoby czy umiejętność porozumienia i współpracy, mimo różnych dążeń i oczekiwań. Coraz częściej w rozmaitych sytuacjach kryzysowych poddaje się pod rozwagę konieczność kształtowania umiejętności mediacyjnych od najmłodszych lat.
Jak wiadomo, każdy człowiek podejmuje działania w oparciu o nabytą wiedzę, swoje doświadczenia, nawyki i przyzwyczajenia. Istotny wpływ na całokształt działań i decyzji mają wzorce przejmowane ze środowiska rodzinnego i wychowawczego człowieka.
Dziecko w wieku przedszkolnym intensywnie obserwuje, naśladuje i wykształca różne formy zachowań, które z czasem przechodzą w trwałe nawyki. Przebywanie i współpraca z grupą rówieśników nie tylko uspołecznia w sensie pozytywnym małego człowieka, ale bywa też zarzewiem rozmaitych konfliktów.
W codziennym życiu przedszkolaka nie brak sytuacji, kiedy dzieci nawzajem wyrywają sobie zabawki lub rękę nauczycielki podczas spaceru.
To, w jaki sposób problemy będą rozwiązywane, w dużej mierze zależy od reakcji dorosłych. Może należałoby podjąć próbę nakłonienia dzieci do wzajemnej wymiany: uspokojenia, zbliżenia do siebie zwaśnionych stron, wspólne poszukiwanie pomysłów pozwalających       na rozwiązanie problemu z zachowaniem szacunku dla każdego uczestnika zaistniałego sporu.
Umiejętność prawidłowego rozwiązywania konfliktów wymaga od rodziców, wychowawców i nauczycieli wiedzy i taktu pedagogicznego. Tylko pełne zaangażowanie oraz współpraca środowiska rodzinnego i edukacyjnego może skutkować zadawalającymi efektami wychowawczymi. Udział w mediacjach i korzystanie z umiejętności mediacyjnych, takich   jak aktywne słuchanie, wzajemne ustępstw i propozycje oraz szacunek dla zasad, wartości i osób, to lekcja, która zaprocentuje w późniejszym życiu dziecka.
Starajmy się więc sami dawać naszym najmłodszym dobry przykład, pamiętając, że jesteśmy przez nich bacznie obserwowani. Dzieci słyszą, co mówimy widzą, co robimy w całkiem prozaicznych i niekontrolowanych przez nas codziennych sytuacjach. I jeszcze jedno-pozwólmy naszym dzieciom mieć własne zdanie, oczywiście w granicach rozsądku. Nauczmy wychowanków szacunku wobec siebie i wyznawanych wartości, przy jednoczesnej zgodzie na odrębność innych.
Dzięki podjętym działaniom młode pokolenie ma szansę bardziej świadomie i chętniej niż dzieje się to obecnie, podejmować próby osiągania porozumienia w przyszłych sprawach osobistych, zawodowych i społecznych.